Wybrałem się z książką do parku, 200m od domu. Miałem sobie usiąść i poczytać, ale odruchowo zabrałem ze sobą aparat. Skończyło się wizytą w Łazienkach i aż 4 niegłupimi zdjęciami. Powiedziałbym, że to rewelacyjny wynik jak na 2 godziny spaceru

Wracając zmokłem, ale było warto. Łazienki uspokajają, i ładują pozytywną energią. Chyba potrzebuję zaszyć się w jakiejś zieleni. Powsin wzywa

Ktoś chętny na wycieczkę?